Formularz nie rozumie odpowiedzi
Wiadomość „potrzebuję systemu do obsługi zamówień” jest dobrym początkiem, ale nie wystarcza do oceny pracy. Trzeba jeszcze wiedzieć, kto będzie korzystał z rozwiązania, jak firma radzi sobie dziś, gdzie powstają błędy, jakie dane są przetwarzane i co ma się zmienić po wdrożeniu.
Zwykły formularz może zadać wszystkie pytania naraz. Wtedy przypomina specyfikację do wypełnienia, a klient musi przewidzieć, które informacje są ważne. Druga możliwość to kilka wymian wiadomości rozciągniętych na parę dni.
Zbudowałem trzecią drogę: krótki opis sprawy prowadzony przez asystenta. Nie zastępuje on rozmowy ze mną. Pomaga zebrać materiał, zanim ją zaczniemy.
Dwie równorzędne drogi kontaktu
Na stronie można od razu napisać wiadomość lub skorzystać z rozmowy prowadzonej krok po kroku. Asystent przydaje się osobie, która wie, co ją boli, ale nie zna nazw technologii i nie ma gotowego dokumentu z wymaganiami.
Rozmowa zaczyna się od opisu własnymi słowami. Asystent zadaje jedno pytanie naraz, reaguje na odpowiedzi i kończy, gdy ma wystarczający obraz. Górny limit to 16 wymian, ale dobrze określona sprawa może zamknąć się znacznie wcześniej.
Co zbiera asystent
Pytania dotyczą przede wszystkim firmy i pracy ludzi:
- co dziś dzieje się ręcznie,
- gdzie proces się zatrzymuje albo rodzi błędy,
- kto korzysta z obecnego rozwiązania,
- jakie systemy i dane są już w firmie,
- co oznaczałoby udane wdrożenie,
- czy są ograniczenia prawne, bezpieczeństwa lub terminu.
Budżet i technologia mogą być istotne, ale nie są pierwszym pytaniem. Najpierw trzeba zrozumieć, po co firma chce coś zmienić.
Co dzieje się po rozmowie
System tworzy uporządkowane podsumowanie dla mnie oraz — jeżeli klient poda adres — potwierdzenie dla niego. Nie powstaje automatyczna wycena ani obietnica terminu.
Na podstawie materiału wybieram następny krok:
- jeżeli zakres jest jasny, mogę podać przedział ceny lub konkretną wycenę,
- jeżeli brakuje kilku informacji, umawiamy krótką rozmowę,
- jeżeli trzeba wejść w kod, dane lub umowy, proponuję płatny audyt,
- jeżeli największa niewiadoma dotyczy sposobu działania, mogę przygotować wersję pokazową.
W ten sposób automatyzacja skraca drogę do decyzji, ale nie podejmuje decyzji za mnie.
Dwa różne zadania dla dwóch modeli
Pierwsza wiadomość trafia do lekkiego modelu, który rozpoznaje, czy zapytanie w ogóle dotyczy usług. Robi to w tle i nie prowadzi rozmowy. Ogranicza to koszt oraz proste próby zaśmiecania systemu.
Jeżeli wiadomość opisuje rzeczywisty problem, rozmowę przejmuje dokładniejszy model. Pamięta wcześniejsze odpowiedzi, nie pyta drugi raz o to samo i pod koniec przygotowuje ustrukturyzowane podsumowanie.
Podział nie powstał po to, by mnożyć narzędzia. Każdy model ma inne, wąskie zadanie: pierwszy chroni wejście, drugi pomaga człowiekowi doprecyzować sprawę.
Zasady, które są ważniejsze od modelu
Asystent nie udaje mnie
Mówi wprost, że jest narzędziem Artura i używa trzeciej osoby. Klient nie powinien odkrywać po fakcie, że nie rozmawiał z człowiekiem.
Nie wycenia i nie obiecuje
Nie zna całego systemu klienta, więc nie podaje ceny ani terminu na podstawie kilku zdań. Może wyjaśnić możliwe drogi, ale ostateczną ocenę przygotowuję osobiście.
Pyta prostym językiem
Klient nie musi wiedzieć, czym jest interfejs programistyczny, model danych albo kolejka zadań. Wystarczy, że opisze: „pracownik przepisuje zamówienia z poczty do programu” albo „dwie osoby mogą zarezerwować tę samą godzinę”.
Prosi tylko o potrzebne informacje
Rozmowa nie powinna zbierać danych na zapas. Przy wrażliwej sprawie klient może najpierw opisać problem ogólnie, a szczegóły przekazać dopiero po uzgodnieniu poufności i dostępu.
Co ten system naprawdę oszczędza
Nie zastępuje konsultanta i nie daje gotowej diagnozy w kilka minut. Oszczędza pierwszą, powtarzalną część rozmowy: porządkuje objawy, osoby, dane i oczekiwany wynik.
Dzięki temu klient nie musi pisać technicznej specyfikacji, a ja nie zaczynam od pytań, na które odpowiedź już padła. Najważniejsza decyzja — czy projekt ma sens i w jakiej formie go rozpocząć — nadal należy do człowieka.
Dla zainteresowanych technicznie
Strona działa w Astro. Sesje i wiadomości są przechowywane w bazie Supabase, a modele Claude odpowiadają za wstępną klasyfikację, rozmowę i podsumowanie. Limity na adres sieciowy oraz tempo wysyłania chronią usługę przed nadużyciem. Podsumowania i dane kontaktowe są obsługiwane po stronie serwera, a nie w przeglądarce użytkownika.
Możesz opisać swoją sprawę asystentowi albo napisać bezpośrednio.