← Artykuły

Jak błąd pozwalał wypłacić to samo wynagrodzenie kilka razy

3 min czytania (aktualizacja: 24 sierpnia 2026)

Przycisk działał za każdym razem. I właśnie to było problemem

Pracownik wybierał „Wypłać”. System tworzył potwierdzenie i przenosił operację do historii, ale nie zerował salda. Drugie kliknięcie tworzyło następną wypłatę tej samej kwoty. Trzecie również.

Klient zgłosił się początkowo z niedziałającymi powiadomieniami. Podczas sprawdzania systemu wyszły na jaw także błędy dotyczące pieniędzy, dostępu pracowników i naliczania opłat. Nie proponowałem budowania wszystkiego od nowa. Najpierw oddzieliłem problemy krytyczne od tych, które mogły poczekać.

Cztery ryzyka zamiast jednej usterki

Wynagrodzenie można było wypłacić ponownie

Potwierdzenie i wyzerowanie salda były dwiema niezależnymi czynnościami. Gdy druga nie dochodziła do skutku, pierwsza pozostawała w historii, a pieniądze nadal widniały jako gotowe do wypłaty.

Połączyłem oba kroki. Teraz albo wykonują się razem, albo cała operacja jest cofana. System nie może już zatrzymać się w połowie i pozostawić mylącego stanu.

Samo konto Google otwierało drzwi

Każda osoba, która zalogowała się przez Google, od razu uzyskiwała dostęp do systemu. Brakowało decyzji właściciela i przypisania zakresu uprawnień.

Nowy użytkownik trafia teraz do poczekalni. Dopiero po zatwierdzeniu otrzymuje rolę odpowiednią do swojej pracy. Logowanie potwierdza tożsamość, ale samo w sobie nie daje prawa do danych firmy.

Powiadomienia były blokowane

Główna platforma nie przyjmowała wiadomości z Telegrama w ich pierwotnej postaci. Zamiast dalej obchodzić kolejne ograniczenia, zbudowałem mały niezależny moduł, który sprawdza wiadomość i przekazuje ją w formacie rozumianym przez system.

Firma odzyskała powiadomienia, a ten element może działać i być naprawiany niezależnie od reszty aplikacji.

Niektóre opłaty naliczały się podwójnie

Błąd pojawiał się tylko przy konkretnych zestawieniach dat i rodzajów rozliczenia. Dlatego trudno było zauważyć go podczas zwykłego ręcznego sprawdzania.

Uporządkowałem sposób naliczania i dodałem historię operacji. Właściciel może zobaczyć, kiedy powstała opłata, z jakiego powodu i z którego miejsca w systemie.

Co zostało, a co się zmieniło

Pracownicy nadal korzystają ze znanego narzędzia. Zmiany objęły te miejsca, w których prosty system zaczął dotykać realnych pieniędzy, danych osobowych i uprawnień.

To istotne rozróżnienie. Narzędzie zbudowane na platformie bez tradycyjnego programowania nie staje się automatycznie złe, gdy firma rośnie. Nie każdą część trzeba też przepisywać. Trzeba natomiast wiedzieć, gdzie wygoda przestaje wystarczać i gdzie potrzebne są twarde zabezpieczenia.

Efekt

Właściciel kontroluje, kto widzi dane. Wypłata nie może zostać wykonana drugi raz przez zwykłe ponowne kliknięcie. Powiadomienia znów docierają, a nietypowe rozliczenie można prześledzić bez zgadywania.

Pierwsza naprawa rozpoczęła dalszą współpracę. Kiedy później większa wypłata ujawniła inne ograniczenie platformy, klient wrócił — i ten proces również został przebudowany.

Zobacz pełny opis wdrożenia.

Opis wdrożenia

Od jednej awarii do stałej opieki nad systemem studia

Zobacz opis wdrożenia →

Masz podobny problem?

Opisz go własnymi słowami — nie musisz znać nazw technologii ani przygotowywać specyfikacji.

Opisz problem